Na pierwszy rzut poszedł najnowszy eksponat w moich zbiorach - Adidas Midiru W. Podobno mają około dwóch lat. Sądząc po ich stanie, jestem w stanie w to uwierzyć.








Kolejne były Reebok Splash, właściwie to dwie pary tych Reebok'ów. Wieść niesie, że należały do matki i córki, albo córki i matki. Wiadomo, jak to w legendach, nic nie jest pewne. :)





Ostatnią parą są butki, które kiedyś były już w moich zbiorach. Po roku dzielnej służby wróciły do domu. Wiem, że pewien chłopiec miał z nich użytek zarówno na kolonijnych wyjazdach nad morze, jak również podczas codziennego użytku.





Jak pewnie zwróciliście uwagę, każda para jest popisana. Jakiś czas temu wpadłem na pomysł, aby prosić byłych właścicieli by napisali lub narysowali coś od siebie. Dedykację, jakąś myśl lub zwyczajnie, to co przyjdzie im do głowy. Teraz każda para będzie jeszcze bardziej wyjątkowa.